Ulice Chiang Mai

Dziesiątki, setki białych turystów, a pośród nich Mariusz, który wychodzi poza standard i idealnie wtapia się w tłum. Stwarzało to poniekąd inne możliwości fotografowania, gdzie na pierwszy rzut oka wyglądam jak jeden z lokalnych… ale ostatecznie brak języka i wyjmowany aparat zdradzał moje zamiary. Przed nocnymi spacerami po ulicach Chiang Mai spotykałem się z moimi przyjaciółmi – Paulem oraz Anią – aby wspólnie pokręcić na rowerach.