Parada Równości 2019

W życiu bym nie przypuszczał, że to będzie tak fajne wydarzenie.

Atmosfera szczęścia! Idąc głównymi ulicami Warszawy mijałem samych radosnych ludzi, czasem było ciężko nie odwzajemnić uśmiechu. Ponadto gdzieś w tłumie spotkałem najładniejszego chłopaka na świecie Oskara, Oliwię i ich znajomych – naprawdę dawno się nie widzieliśmy.

Różnorodność, którą lubię. Ja jako osoba, która spędza niemal każdy dzień inaczej, budząc się w mieście A, jedząc obiad w miejscowości B i kolację w łóżku C nie znoszę rutyny, nawet podczas fotograficznego spaceru. Mijałem kolesi, którzy od razu podpadali pod gejów oraz takich, o których nigdy bym nie powiedział, że lubią chłopaków. Podobnie z dziewczynami, które wolą inne dziewuchy czy biseksualiści z transparentami o braku zainteresowania trójkątami. Co człowiek to orientacja i ciekawe upodobania.

Parada Równości była dla mnie także wyzwaniem w postaci zmiany filmów i manualnych nastaw dalmierza. Przez cały dzień zrobiłem tylko 96 zdjęć na filmie Revologa i Dubblefilm. W domu pozwoliłem sobie na małe eksperymenty z chemią, aby jeszcze bardziej podkreślić kolorowe efekty.

Dalej będę walczył o możliwość legalnego zawierania związków jednopłciowych, chociaż z tego nigdy nie skorzystam. Oskar chciałby zrobić wesele wychodząc w sukni ślubnej i jeśli sprawiłoby mu to radość to nie widzę przeszkód, aby miał MOŻLIWOŚĆ spełnienia swojego marzenia. Niech każdy kocha kogo chce i niech będzie szczęśliwy w swoim mikroświecie.