RPA – Montagu – Część 4 (PL)

Zachód słońca w Montagu Przeprowadzka. Nie ma pośpiechu, aby zrywać się z łóżka. Jem obiad od Glennis. Przyjeżdża kierowca – ten sam, który odbierał mnie z lotniska w Kapsztadzie! Dostaję upominki – czapkę i flagę Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej od Mike’a. Wymieniamy e-maile. Wsiadam do załadowanego busa i ruszam

RPA – Greyton – Część 3 (PL)

Przeprowadzka na wieś Wstaję ospale, w głowie plączą się myśli. Odczytuję smsa od Mandy – Mariusz, odpal wiadomości. Wchodzę na Internet, w sieci aż huczy od nagłówków “Najpiękniejszy prezent od prezydenta Zumy dla obywateli na walentynki – rezygnacja!”. Opuszczam miasto po 2 tygodniach, do marca będę zdany tylko na siebie.

RPA – Somerset West – Część 2 (PL)

Południowoafrykańskie braai Siódma. Bez pośpiechu piję herbatę słuchając muzyki. Powoli pakuję osobiste rzeczy, najpierw plecak, potem torbę, a na samym końcu rower. Owijam figurkę pingwina i dzikie koty w gazetę, upycham do plecaka. Równo o umówionej godzinie pojawia się nowy kierowca. Niespodziewanie (dla mnie) pojawia też Tapiwa. Szybko wymieniamy kilka

RPA – Hout Bay – Część 1 (PL)

Upał, skwar, czarny kontynent i czarni ludzie. Dlaczego poleciałem na sam kraniec Afryki? Przeczytałem książkę Kazimierza Nowaka podczas budowy biurowca w Warszawie, potem zupełnie przypadkowo poznałem Tomka i Gwen w Staveley, a na końcu otrzymałem kontakt do Mandy. W ciepły, lipcowy wieczorek Gwen podczas kolacji pokazała mi album ze zdjęciami