O blogu

Kinia i Mariusz

Kinia

Cieszę się z małych rzeczy. Niezaspokojona dziecięca ciekawość pozwala mi na rozmyślaniu o ciałach niebieskich albo o tym jakim cudem bociany wracają do swoich gniazd po zimie. Otwarta na ciekawe przygody i duże zmiany. Na co dzień naturalna, punktualna, pracowita. Zgłębiam tajniki fizjoterapii. Dla siebie samej praktykuję jogę, tańczę kiedy nikt nie widzi i oczywiście jeżdżę na rowerze.

A najbardziej w życiu cenię miłość.

Mariusz

Dziecko Słońca. Azjatycka krew, europejski umysł, afrykańskie serce.

Zdecydowaną większość roku kalendarzowego spędzam poza domem. Inspiruje mnie twórczość i życie Witolda Gombrowicza. Wychowała mnie muzyka Dead Can Dance. Jestem zakochany w Aurorze.

Programuję z pasji i dla pieniędzy. Robię zdjęcia dla przyjemności. Podróżuję z wewnętrznej potrzeby odkrywania świata i próby spędzania każdego dnia inaczej.

Odrzucam wszelki ład, wszelką ideę
Nie ufam żadnej abstrakcji, doktrynie
Nie wierzę ani w Boga, ani w Rozum!
Dość już tych Bogów! Dajcie mi człowieka!
Niech będzie, jak ja, mętny, niedojrzały
Nieukończony, ciemny i niejasny
Abym z nim tańczył! Bawił się z nim! Z nim walczył
Przed nim udawał! Do niego się wdzięczył!
I jego gwałcił, w nim się kochał, na nim
Stwarzał się wciąż na nowo, nim rósł i tak rosnąc
Sam sobie dawał ślub w kościele ludzkim!

Witold Gombrowicz, Ślub

Kontakt

Imię (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości