Ostra pompa

Wiadomo, treningi trzeba robić, ale po bombkowej przygodzie trochę strach wyjść na rower i znów przegrać walkę z własnym organizmem. Sprawę załatwiła krótka rozmowa z Przemkiem 🙂 co się ze mnie ponabijał to jego, ale koniec końców spiknęliśmy się w Fabryce Formy we wtorek żeby pokabanić 😀

Oferta, która brzmi ‘pierwsze wejście za free’ wystarczająco mnie zachęciła do skorzystania z usługi. Z inną profesjonalną siłownią do tej pory styczności nie miałam, a jedynie taką stworzoną przez CSK na osiedlu w piwnicy kumpla. Mając mizerne porównanie mogę jednak stwierdzić, iż pracownicy zasługują na najwyższą ocenę z możliwych. Zaraz po krótkim spisaniu umowy danymi z dowodu Anka wzięła mnie w obroty i pokazywała każdy sprzęt jaki sobie zażyczyłam po kolei. Przemek biegał w tym czasie 😀

Około 30 minut później doszedł Paweł, też kolarz 🙂 no i zaczęły się heheszki! Kto dłużej potrafi rolkować bez przerwy? Ja! Kto zrobi więcej powtórzeń w 2 minuty? Paweł ; /

W międzyczasie poznałam mega rozciągniętą, byłą profesjonalną tancerkę. Szok i niedowierzanie kiedy opowiadała o tym, że ludzie w sklepie patrzyli jej na ręce przez co nie mogła spokojnie kupić poznańskiej bułki. Bo węglowodany… Przecież sportowcy nie jedzą takiego gówna 😡

Drugą fajną sprawą była analiza składu ciała. Wspomniana wcześniej Anka była tak miła, że przedyskutowała ze mną poszczególne parametry jakie wyszły w badaniu. I tak kolejno metabolizm 12-latki, woda 58.9%, tkanka mięśniowa 43.2%, tkanka tłuszczowa 20.6%, BMI 22.4, dzienne minimalne spożycie kalorii 1406, obtłuszczenie narządów wewnętrznych 1 (najmniejsze z możliwych), typ sylwetki 5 (najbardziej popularny). Podobno jedyne co mogę zrobić żeby wyszło mi na dobre to zwiększyć masę mięśni. Nie ma problemu 😀

Pobyt minął szybko i przyjemnie. Gorzej było wstać kolejnego dnia rano XD
Dużo pracy przede mną jak to mówi Przemek!