TYPOWY LAJT

Poniedziałek – 56 km

Co za ulga. Babki od polaka nie będzie 2 tygodnie, więc jutro też kończę o 12:35 i będę mogła wyjść na rower! 😀 Niby listopad nie zapowiada się ciekawy (z samej chemii 3 próbne maturki), ale zawsze znajdę czas nawet jak nie będę go miała. W tym miesiącu mam urodziny, muszę się odstresować! Wszystkie fotki z okolic Złotorii. Pięknie tam jest. Na wiosnę jadę zdobywać queeny ^^

Środa – [B] 3,9 km

Nie wypada i sporo samochodów na drodze. Wzięłam Nest do lasu i znalazłam grzyba! Chyba za dużo matmy. Wpadł mi do głowy pomysł liczenia odchylenia standardowego czasu na km : X

Niedziela – 50 km

Takie tam z kimim serce dla Karola ^^
Miał dołączyć bułkens, ale bidak się rozchorował. Jednak w parę przyjemniej się jedzie 🙂