FLASHBACK!

PON – 27 km

Znowu dwa polaki odwołali. Niestety ostatni raz. Trochę jestem przerażona. Odwiedziła nas babka i mówiła o tym, co nas czeka na maturce. Do tej pory mylę epoki. No i co z tego, że czytam lektury skoro mogą mi wyjechać z plakatem.. Weź tu kombinuj!
Dzisiaj skończyłam ‚chemię śmierci’ Beckett’a – polecam. Nie dowiemy się o rozkładzie ciał tyle ile z ‚trupiej farmy’, ale te morderstwa zostawią nieprzyjemny ślad w pamięci 🙂

SOB – 106 km z Adamem

BÓL DUPY – SZKŁO (Kawęczyn-Zawały? nie pamiętam dokładnie) no kurde. JA ROZUMIEM, ŻE MOŻNA PRZYPADKIEM ROZBIĆ BUTELKĘ NA CHODNIKU ALBO WYRZUCIĆ CAŁE KOŁO W RÓW ALE KURNA ROZSYPYWAĆ REGULARNIE PO CAŁOŚCI IDEALNIE SKRUSZONE SZKŁO PRZEZ JAKIŚ KILOMETR? sory, ale to mi się w głowie nie mieści. jak można być takim debilem? za białą linią, tylko po jednej stronie. wracając specjalnie patrzyłam. POZDRAWIAM

Zamek Bierzgłowski, czyli powrót do przeszłości! Dokładniej czasy obozu integracyjnego z liceolandii 🙂 bo Kwiato też tam był ^^

Dziwną sytuacje miałam.
Jadę. Wyprzedzam korek bo czerwone światła. Jacyś kolesie z samochodu opuszczają szyby i mówią ‚dzień dobry’. Nieco zaskoczona odpowiadam ładnie i ruszam dalej. W myślach ‚kurna, czarny samochód, tajniaki, super, pewnie się przyczepią o to, że ścieżka nie jadę’. Zielone. Mijają mnie znowu. Karawan. WTF? Że niby mam się ze śmiercią witać czy jak?

ODŚWIEŻYŁAM KOŁO ‚GDZIE BYŁAM’
JUTRO WYZWANIE!