Pierwsza rolka analogowego dalmierza

Pierwsza rolka za mną.

Kiedy zobaczyłem efekty nie zastanawiałem się długo, wystawiłem otrzymany nieużywany obiektyw, ktoś go kupił w mniej niż 24 godziny. Dołożyłem resztę pieniędzy i kupiłem własnego dalmierza, ale średnioformatowego. Unikalny Fuji GS645 z wyjmowanym obiektywem otoczonym mieszkiem, jak w latach 40-stych. Obecnie mam zestaw, o którym marzyłem od dawna: aparat cyfrowy i analogowy ze stajni Fujifilm. Oba przepiękne i tylko czekające na nowe projekty.

 

  • Pierwszy? Przyjazd Paula z RPA, jedziemy do Czech i robimy mnóstwo pozytywnych zdjęć na rowerach.
  • Drugi? Homoseksualizm Oskara, noce nieprzespane od rozmów i robienia zdjęć na dachach warszawskich drapaczy chmur.
  • Trzeci? Zdjęcia wewnątrz Jordanek z modelkami, jednego z najpiękniejszych budynków w Polsce.
  • Czwarty? Uliczne zdjęcia w Londynie, przed moimi urodzinami.
  • Piąty? No tak, Tajlandia i Laos…

Zdjęcia wykonane Canonem QL17 GIII, którego pożyczył mi Darek: